wtorek, 16 kwietnia 2013

wielka woda wylała.

A dokładniej wylał Bug.
Tu chyba nie ma co za dużo pisać.
jakiś pozytyw całej sytuacji- słowa sąsiada: "u nas jak w Wenecji!" :)































25 komentarzy:

  1. Takich drewnianych chat, jakie są w Lubelskim, to na pomorzu zachodnim raczej sie nie spotyka

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wesoło :( Ale pierwsze zdjęcie świetne. Sąsiadka ma faktycznie trochę racji ... Pozdrawiam i oby woda jak najszybciej opadła ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Sytuacja nieciekawa, za to zdjęcia bardzo :) Szczególnie te panoramiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś za często robią się z naszych miasteczek i mieścin Małe Wenecje... Ale to taki "nieurok" Wiosny... zwłaszcza, kiedy śniegu było sporo.

    Zdjęcia tak czy siak bardzo dobre :)
    Pozdrawiam i rychłego osuszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia piękne i dramatyczne, nie lubimy gdy ludziom się krzywda dzieje. Miejmy nadzieję że słoneczne dni sprawią że woda opadnie.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie ciekawie..Ja "pływałam"w 97r

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie zawsze dziwiło, że z roku na rok ludzi zalewa ale władza nic z tym nie robi...na pewno jest jakieś rozwiązanie, tylko problem w tym że trzeba CHCIEĆ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, a zaczynają niby coś robić jak już jest za późno.

      Usuń
  8. straszne ze ludzie traca dobytek ale nie mowcie..pieknie to wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wesołą masz sąsiadkę, w takiej sytuacji, że też jej chce się żartować. Nie chciałabym mieszkać na terenach zalewowych, już dawno bym się stamtąd wyniosła, gdziekolwiek, aby nie żyć w strachu, kiedy znów przyjdzie woda.

    OdpowiedzUsuń
  10. cóż, tragedia. Ale piękne zdjęcia wyszły!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam tej Wenecji nie zazdroszcze. Słońca życze !!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlaczego co roku jest to samo...
    I nie zostaje nic tylko wodny srodek lokomocji...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo dramatyzmu obecnej sytuacji zdjęcia wspaniale oddają potęgę żywiołu.
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia piękne, ale sama sytuacja już nie bardzo, oby woda jak najszybciej opadła..

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest okropne, że co roku na wiosnę ludzie tracą dobytek i muszą przeżywać takie zagrożenie. Ale zdjęcia Aniu są świetne. Pomimo smutnego tematu obejrzałam je z wielką przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sytuacja dramatyczna, ale zdjęcia piękne. Rzeczywiście jak w Wenecji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjecia sa prawie sielskie, ale przeciez wiemy jaka to groza. A ten psinka tam zostal w tym blocie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, wrócił ze mną grzecznie do domu :)

      Usuń
  18. Pięknie zrobione zdjęcia Aniu. Ale współczuję tym biednym ludziom którzy żyją w zagrożeniu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, Twoje zdjęcia są prześliczne, ale przerażam mnie taka sytuacja.
    Serdecznie współczuję ludziom tam mieszkającym.
    Ten mały piesek zagubił się wśród wielkiej wody?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, teraz dopiero przeczytałam komentarz i Twoją odpowiedź.
    To jest Twój piesek? Prześliczny. Mam nadzieję, że będzie jeszcze gościł na twoim blogu.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Karo gościł już na blogu wcześniej, pewnie będzie tu zaglądał jeszcze nie raz ;)

      Usuń
  21. Piękne zdjęcia "wodnej wsi". Takie lub bardzo podobne drewniane domy można jeszcze spotkać na Podlasiu. Szkoda ludzi i ich dobytku, szkoda zwierząt. Władze powinny podjąć decyzję o pogłębianiu koryt rzek. Pamiętam, że dawno temu po rzekach stale pływały pogłębiarki. Wydobyty piasek można było wykorzystać do różnych celów. Byłby pod ręką. Obecnie przywozi się go z bardzo daleka . Transport i wydobycie kosztują.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. u na na szczęście w tym roku nie było i oby tak się utrzymało, natomiast pierwsze zdjęcie jest piękne

    OdpowiedzUsuń

dziękuję i zapraszam ponownie :)